Bieganina wokół Rynku z Madzią i Rafałem


Kiedyś miałem takie małe marzenie, że będzie lało podczas sesji ślubnej. Już pal pies… jakoś bym sobie sprzęt zabezpieczył, siatką owinął, w prochowiec wskoczył. No jakoś by to było. … i dalej takie marzenie mam.

Miałem też takie marzenie, żeby ciachnąć kilka zdjęć w zimie… na śniegu, w mrozie… może przy bałwanie. I w jakimś sensie udało mi się je zrealizować zeszłej zimy. Choć śniegu było mało, to jednak moje palce zesztywniały z mrozu.

Nigdy jednak nie marzyłem o czymś przeciwnym… zdjęcia na Saharze, w 40stopniowej gorączce. Hmm… czemu nie. Tylko, że ja już mogę uznać, że też to wyzwanie mam zaliczone. Co prawda podczas bieganiny po mieście z Madzią i Rafałem temperatura nie dobiła do 40 stopni to jednak miało się ochotę wskoczyć do pobliskiej Odry. Mam nadzieję, że na zdjęciach nie widać kropelek potu 🙂 Jedyne co mogę zrobić, to pochwalić świeżo upieczoną Parę Młodą – daliście radę :] Zapraszam na tych kilka kadrów:

 

plener03-800 plener04-800 plener05-800 plener06-800 plener09-800 plener10-800 plener11-800 plener12-800 plener13-800 plener14-800 plener15-800 plener16-800 plener17-800 plener18-800 plener20-800

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *