Czym do ślubu?


Jeszcze kilkanaście lat temu wszyscy moi znajomi zadawali sobie przed swoim ślubem pytanie: kto ma najładniejsze auto i od kogo można je pożyczyć na jeden dzień? Zwykle każdy ze znajomych miał jednego automaniaka w kręgu kolegów, który z radością na ten dzień pucował swoją „złotą strzałę” i miał z tego jeszcze większą radochę niż sama para młoda. Zwykle kończyło się na zapłacie w postaci butelki wódki gratis, bo i tak ów znajomek był zaproszony na samo wesele. Swego czasu pamiętam, jak brat mój, w latach 90tych właściciel pięknej białej Skody świadczył właśnie takie jednorazowe usługi jednej ze swoich koleżanek. To był dzień chwały dla starej, poczciwej skodziny, która wtedy miała już na karku blisko 20 lat.

źródło: https://auta5p.eu/

 

To wydarzenie miało jednak miejsce dwie dekady temu. Od czasu Skoda zmieniła już właściciela, więc może poszła na żyletki, a może ktoś ją odrestaurował i teraz sieje postrach w południowo-zachodniej Polsce. Kto wie? W latach 90tych jechać do ślubu starym samochodem, to była raczej okazjonalna sprawa. Teraz, dwadzieścia lat później wręcz odwrotnie… coraz częściej stare klasyki z PRL wracają dopieszczone w garażach, wypastowane i świecące a większość gości weselnych na widok takiego skarbu od razu myśli o zrobieniu sobie przy nim okazjonalnej fotki. Wśród Par Młodych także coraz częściej można słychać głosy zainteresowania przy propozycjach takiego środka transportu, które zwykle wychodzą jednak (chyba :P) od Pana Młodego. Zapraszam więc na krótki przegląd kilku opcji z cyklu „czym do ślubu – czyli moje 3 ulubione wozy do ślubu”.

FSO Warszawa

Klasyk, prawdziwy klasyk. A już wnętrze to jest coś cudownego. Oczywiście pod warunkiem, że jego kierowca i właściciel ma to niego serce. Właściwie to do niej. Piękną bordową Warszawę możecie czasem spotkać we Wrocławiu, a już samo jej zobaczenie wzbudza entuzjazm każdego, kto choć przez chwilę trzymał kierownicę w rękach. Uwaga: trzeba się liczyć z tym, że czasem użycie korby do odpalenia tego klasyka będzie niezbędne! Choć to jeszcze bardziej buduje niezapomniany klimat dnia ślubu!

Fiat 125p

Jeszcze kilka lat temu egzemplarze na chodzie można było spotkać na ulicach wszystkich miast Polski. Dziś taki widok jest już rzadkością a klasyczny Duży Fiat stał się symbolem nostalgii do lat 90tych. W końcu każdy z nas albo kiedyś go miał w rodzinie, ale przynajmniej kiedyś nim jechał. Tutaj podczas samego ślubu można zauważyć o wiele większe poruszenie wśród panów w okolicach 60tki, którzy już na sam widok Dużego Fiata młodniej o 20 lat.

„londyńska taksówka”

Trudno o bardziej kojarzący się z Londynem środek transportu, jako że nie możemy do ślubu pojechać klasyczną, czerwoną budką telefoniczną 😛 Jeśli mnie oko nie myliło na zdjęciu widzicie Austina FX4, ale trochę różnych propozycji w podobnej stylistyce można na rynku znaleźć.

Oczywiście jeśli sami nie jesteście pasjonatami motoryzacji, a nie macie ochoty do ślubu jechać własną wysłużonym autem, zostaje jeszcze wiele innych opcji… jak choćby ta, która codziennie pożywia się paszą i czasem może kaprysić. Tak jak każda perełka motoryzacji z wieloma latami na karku.

Zapytaj o wolny termin na swój ślub!

snioch.marek@gmail.com

tel. 792 73 73 23

zdjęcie skody: https://auta5p.eu/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *